https://www.youtube.com/watch?v=nKvZXHC-EOs&autoplej=1&kolorek=1b87f3&typek=2
https://www.youtube.com/watch?v=oYtGdgDHbPI!https://www.youtube.com/watch?v=aLXO88Sl12Y!https://www.youtube.com/watch?v=nKvZXHC-EOs!https://www.youtube.com/watch?v=LiqQDDZB9pg!!!2!!!0

piątek, 6 czerwca 2014

#19

U mnie w domu zrobiłem nam gorącą czekoladę. Kiedy wypiliśmy obejrzeliśmy jakiś film i  Jess na nim usnęła. Spała tak słodko, że nie chciałem jej budzić. Usiadłem na krześle i przyglądałem się jej.  Spała dość długo. Nagle zaczęła wiercić się na łóżku i powoli i ociężale otwierać oczy. Spojrzała na mnie zdziwiona.
-Nie patrz tak na mnie.- powiedziała przechodząc z pozycji leżącej w siedzącą.
-Czemu? Nie lubisz mojego spojrzenia?-zapytałem lekko się śmiejąc.
-Właśnie chodzi o to, że ja je uwielbiam...-powiedziała wstając z łóżka.
Uśmiechnąłem się i spuściłem głowę na dół.
-Już ta godzina?!-krzyknęła nagle. Była dopiero 19.00 nie wiedziałem o co jej chodzi.
-Jest dopiero 19, wyluzuj Jess.-zaśmiałem się.
-Ale ja tu przyszłam o 12, Ross!
-A usnęłaś o 15. 4 godziny snu to nic złego, skoro nie przespaliśmy pół nocy, nie uważasz?
-Idę do domu.-powiedziała zbierając swoje rzeczy.
-Deszcz leje jak nie wiem,a Ty  nie masz parasolki. Po za tym jest też burza i w radiu mówią, żeby nie wychodzić z domów.-zaśmiałem się, będąc pewnym, że zostanie na noc.
-Nie podwieziesz mnie?
-Nie. Zostaniesz na noc.- uśmiechnąłem się do niej. Ona uderzyła mnie w ramie.
-Mów, że o to Ci chodzi Ross, a nie straszysz mnie tym deszczem. zaśmiała się.
-Ty mnie uderzyłaś? -zapytałem.
-Tak..
-O nie! Przegięłaś!-zacząłem ją gonić po całym domu, aż wylądowaliśmy w salonie na kanapie.
Pocałowałem ją w usta. Kiedy skończyłem spojrzałem na nią. Kiedyś musiałbym ją za to przepraszać, bo nie wytrzymałem, musiałbym zapomnieć. A teraz mogłem ją całować kiedy tylko chciałem.
-Kocham Cię, Ross... -powiedziała wtulając się we mnie.
-Ja Ciebie też..- powiedziałem odwzajemniając uścisk.

U mnie w pokoju włączyliśmy laptopa. Siedliśmy na facebook'a i jakieś tam inne strony.
,,ROSS LYNCH MA DZIEWCZYNĘ?" zauważyliśmy nagle na samej górze jakiejś strony. Weszliśmy w to i zobaczyliśmy zdjęcie moje i Jess. Zaczęliśmy się śmiać czytając komentarze fanek.
,,Ross jest mój" ,  ,,No chyba nie, on jest mój''. Śmialiśmy się jak głupi, choć nie zaprzeczam, że przyjemnie się czytało jak kilka dziewczyn się o mnie kłóci. ,,Nie, on jest mój~ Jessica Andres'' - napisała nagle Jess i wyłączyła laptopa. Zeszliśmy do kuchni. Nalewałem na picie i zauważyłem, że Jess mi się przygląda.
-Co chcesz?-zapytałem ,,przestraszony''
-Ciebie-zaśmiała się biorąc szklankę z sokiem. Również zacząłem się śmiać.
-A sernik lubisz?- zapytała ni stąd ni zowąd.
-Yy, a co?- spytałem.
-No lubisz?
-A umiesz zrobić?-zaśmiałem się.
-Nie, ale jak lubisz, to się nauczę.-powiedziała całując mnie w policzek i zabierając szklankę do mycia.
-Lubię.. nawet bardzo.
-Bo wiesz.. można by upiec jakieś ciasto. Dlatego spytałam-powiedziała myjąc nasze szklanki.
W sumie zdziwiłem się tym, że nagle wyjechała z sernikiem, ale zrobiła mi na niego ochotę.
-Hej, to może sprawdzę w internecie przepis i jak mamy składniki to zrobimy? - zapytałem po przemyśleniu.
-To sprawdź.
Sprawdziłem i okazało się, że mamy składniki. Zabraliśmy się, za robienie sernika. Staliśmy bezradnie nad miską ze składnikami nie wiedząc co mamy robić. W końcu zrobiliśmy to według własnego przepisu, ale wyszło okropne. Jedliśmy to na siłę, żeby nie wyrzucać do śmieci i śmialiśmy się z siebie.
-No Jess.. kucharką to Ty nie zostaniesz..-zaśmiałem się przełykając ,,sernik". Znów uderzyła mnie w ramię.
-Wal się. -powiedziała odkładając talerz na stolik.
-Oj przepraszam, nie bądź zła.- powiedziałem całując ją  w policzek.  Jednak nie poskutkowało. Nadal była zła.
-Nie umiem, nie chcę, nie potrafię bez Ciebie- krzyknąłem nagle.
-Co beze mnie? -zapytała zdziwiona.
 -Żyć, oddychać, uśmiechać się...
-Ross, głupku co Ci się nagle stało?- pocałowała mnie w policzek.
-Bałem się, że się obrazisz już na dobre- powiedziałem.
-Przestań! Nie byłam zła, udawałam.
-Nawet nie wiesz jak Cię kocham.
-Wiem , Ross, bo ja Ciebie też...



Nudny cholernie, wiem, ale nie mam weny ;c

1 komentarz:

  1. BOSKI i taki SUODKI ;*** ja czekam na jak najszybszy next ;****

    OdpowiedzUsuń